Neurokosmetyki – gdy pielęgnacja działa także na samopoczucie
Powiedzenie „nerwy na wierzchu” ma więcej wspólnego z nauką, niż myślisz.

Skóra i mózg są ze sobą ściśle połączone, a neurokosmetyki wykorzystują tę więź. To jeden z najciekawszych kierunków w nowoczesnej kosmetologii.
Skóra – nasz „drugi mózg”
Skóra i układ nerwowy powstają w tym samym momencie – około 21. dnia życia zarodka – z tej samej warstwy komórek (ektodermy). Skóra ma około 800 000 neuronów, 11 metrów nerwów i setki receptorów czuciowych.
Komunikacja działa w obie strony. Stres i emocje wpływają na wygląd skóry: pojawiają się wypryski, zaczerwienienia, szary koloryt. A to, co nakładamy na skórę, może wpływać na nasze samopoczucie.
Czym są neurokosmetyki?
To kosmetyki ze składnikami, które budową przypominają naturalne neuroprzekaźniki skóry. Dzięki temu „rozmawiają” z receptorami w komórkach skóry. Mogą dawać:
- ukojenie – mniej zaczerwienień i podrażnień,
- efekty anti-aging – wsparcie odnowy komórek,
- przyjemne doznania – uczucie ciepła, chłodu, relaksu,
- lepsze samopoczucie – pielęgnacja staje się rytuałem, który obniża napięcie.
W badaniach nad osią skóra–mózg szczególnie obiecująco wypadają peptydy, probiotyki i antyoksydanty.
COSMIX Neuro Active Serum w praktyce
W gabinecie i w domu sięgamy po COSMIX Neuro Active Serum. Poniżej zdjęcie od osoby, która stosowała je przez 7 dni na zaczerwienione, podrażnione miejsce.

Pielęgnacja „od środka i z zewnątrz”
Coraz więcej osób łączy kosmetyki z suplementacją i dba o sen, dietę i redukcję stresu. U nas każdy zabieg na twarz to także chwila relaksu – a to dla skóry równie ważne jak składniki aktywne.

Umów się na wizytę
Rezerwacja online w Booksy, telefonicznie lub przez Instagram. Nowe osoby zapraszamy najpierw na konsultację.